Yoga

Aby wyredukować zakwasy z czwartku poszedłem dzisiaj na kolejne zajęcia.Potrzebowałem czegoś innego niż zwykłe classy więc wybrałem się o godz 9.45 do Dirish'a Shaktidas'a na Yoge.Od momentu kiedy wszedłem na sale i poczułem zapach i muzyke-wiedziałem że znalazłem się we właściwym miejscu.Byłem jedynym chłopakiem wśród dojrzałych kobiet,lekko skrępowany,ale już po 5 minutach ćwiczeń odpłynąłem totalnie.Czułem się jakbym płynął przez morze nie wykonując przy tym dużego wysiłku,tak jakby ktoś mnie prowadził i ustawiał w odpowiedniej pozycji.Rozciągnąłem sobie wszystkie mięśnie,pootwierałem biodra,no i plecy czyli ból krzyża który dotyczy chyba każdego tancerza-zupełnie minął.I jeszcz mi tak słońce przez okno świeciło ładnie na twarz, jak się tam wyginałem.heheh.Normalnie plaża + piasek i jestem w niebie :) Pozdrowionka i dużo energii na nowy tydzień <3
JPop